Zaznacz stronę
Spread the love

W partii nazywanej dla niepoznaki Obywatelską, narasta przeświadczenie iż luksusowy wycieczkowiec dla karierowiczów, sterowany przez Kapitana Grzegorza Schetynę właśnie uwiązł na rafie.  Dziś odszedł z tej partii Jacek Wojciechowski. A nie jest to byle postać z tylnego szeregu Platformy, W końcu odejście długoletniego wiceprezydenta Warszawy, jest dużym zaskoczeniem dla jego kolegów partyjnych. Uzasadnienie jakie podał, jest jednak bardzo zastanawiające. Bowiem literalnie krytykuje brak sensu w polityce jego byłej formacji, czyli zafiksowanie na kontestowaniu wszelkich działań PiS-u.

Totalna opozycja

Tak będzie się działo coraz częściej w partiach Totalnej Opozycji. Są tak zacietrzewione iż już nie dostrzegają swych wysoce szkodliwych dla Polski działań. Posuwają się wręcz do jawnie wrogich działań, nieważne kto ucierpi, ważne aby ich zdanie było górą! Nic dziwnego że ci o słabszych nerwach, czując że po wyborach będą wyautowani z nie tylko z polityki szuka drogi ucieczki. Tak długo jak było im dobrze, oraz czuli się bezpiecznie, tak długo nikomu tam nie przeszkadzało że zarząd PO ma grubo brudu za uszami. Ale wystarczyło że notowania poleciały na łeb i już nie ma widoków na polepszenie sytuacji. Więc zaczyna się ewakuacja. Na dobra sprawę, powód można podać dowolny, zawsze motywem jest instynkt samozachowawczy.

Kwiatek do kożucha

Jedynie można zrozumieć tych którzy odeszli na początku, gdy pojęli iż są tylko kwiatkiem do kożucha, a także trybikiem w partyjnej maszynce do głosowania. Zapewne będą za jakiś czas podejmowane próby tworzenia nowych stowarzyszeń, czy partii politycznych. Wszak takie talenty nie usiedzą zbyt długo w swym kąciku.  A w PO patrzą na siebie nieufnie, zastanawiając się kto wyfrunie następny? I jak tu żyć? Jak żyć…


Spread the love