PO-kraczna konwencja

Kiedy w sobotę 24.02.2018 oglądałem wybrane fragmenty konwencji Platformy, to na początku byłem bardzo wzburzony. Ale gdy już zacząłem analizować te wystąpienia, doszedłem do wniosku iż to jest swoista terapia grupowa po stracie władzy. Zaiste że syndrom odstawienia wśród członków PO jest tak ogromny iż już bez takich egzaltacji PiS-em, nie są już w stanie funkcjonować. Były minister Sikorski zamiast cokolwiek merytorycznie przedstawić, cokolwiek co by zapobiegło atakom na Polskę z zewnątrz, Skupił się na wykrzyczeniu że Kaczyński to taki ,,mały dyktatorek”. Nie wiem jak mu to pomoże w powrocie do polityki, lecz w taki sposób to jedynie może sobie tylko ciężar przegranej z własnej psychiki zrzucić. Niczego więcej nie osiągnie epatując tym publicznie. Z kolei Róża Thun na swój żałosny sposób łkała że Polska znów traci wq oczach świata, że to wszystko przez PiS… I ani słowa o tym jak sama się do tego przyczynia służąc ogólnoświatowemu lewactwu spod znaki Spinellego i Sorosa. Ale gdzie w końcu ona może podbudować swe ego? Na ulicy  ludzie plują na jej widok, co niektórzy kombinują jak by pozbawić ją fryzury. Tylko na takim konwencie terapeutycznym może sobie ,,bidulka” podreperować skołatane nerwy. Inni też lekko nie mają, Bieńkowskiej też już nikt nie kocha. A dochodzą ją słuchy iż z powodu wywołanego przez nią klimatu wokół jej osoby, krążą po Polsce niezbyt odosobnione takie oto opinie;  ,,sorry, ale powinnaś zmienić obywatelstwo na niemieckie”  Nie powinna się temu dziwić, bo jak cię widzą tak cię piszą. Ale czy Komisarz Bieńkowska ma zamiar usunąć przyczynę stresu? Wcale nie, woli poddać się tej terapii i nadal po niej grzęznąć w bagnie ułudy o własnej wyjątkowości.  Ciekawym przypadkiem jest sam przewodniczący Grzegorz Schetyna. Jakkolwiek by nie spojrzeć na to co robi, mówi, oraz planuje w przyszłości. to nie sposób odnieść już innego wrażenia że gotów jest zrobić wszystko, nawet kosztem anihilacji własnego ugrupowania, aby kiedyś tam w odległej nawet przyszłości wrócić w glorii zwycięzcy na piedestał władcy RP numer kolejny 3 i 3/4. Bo każdy kto patrzy na jego argumentację i sposoby walki politycznej, puka się wymownie w czoło.  Co jest bardzo wymownym gestem wobec całej Platformy Obywatelskiej.
W tej sytuacji, nikogo już nie powinno dziwić że kolejne konwencje tej partii przypominają jako żywo spotkania w kółku terapeutycznym. Niestety pacjenci tego koła powinni zatrzymać dla samych siebie wszelkie nagrania czy opinie powstałe przy tej okazji. Ale cóż my możemy zrobić gdy chory na syndrom odstawienia, cierpi jeszcze na swoisty ekshibicjonizm medialny. Dla niego jest nieważne czy się o nim mówi dobrze, czy źle grunt aby mówiono. Sęk w tym że w polityce, jeśli się mówi źle, to lepiej już aby nic nie mówiono.
 

0 0 vote
Article Rating
Subskrybuj komentarze!
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments