Obawa o prawdę

Prawda jest zwykle dla nas czymś tak oczywistym, ze zwykle nie zawracamy sobie głowy nad tym że może być inaczej. A ostatnie doświadczenia z celowym kłamstwem iż były ,,Polskie obozy koncentracyjne” uświadamiają nam że jednak nie zawsze to co oczywiste, może być wyznacznikiem do dyskusji i oskarżeń w retoryce rządu Izraelskiego. W najbardziej podły sposób został na Polskę przeprowadzony zorganizowany atak z wydawało by się narodu który doświadczył tak wiele dobra od obywateli Polski, którzy z narażeniem życia pomagali, oraz ratowali Żydów przed śmiercią z rąk Niemców oraz paradoksalnie ich własnych ziomków.  Do tej pory każda dyskusja o żydowskich  współpracownikach  w dziele holokaustu było wielce niewygodne dla politycznie poprawnych elit światowych. W ogóle cała ta sfera była obłożona swoistym tabu, gdzie pytający o niewygodną prawdę z miejsca był nazywany ,,antysemitą” co natychmiast ucinało wszelkie dyskusje, a zbyt dociekliwego stawiało poza nawias społeczności poprzez nałożenie na niego swoistej infamii w środowiskach naukowych. O te sprawy nie wolno było pytać! Teraz to tabu upadło, ta burza medialna która się rozpętała po wpisie na tt członka Knesetu Ja’ira Lapida,  doprowadziła do swoistego katharsis w Polskiej polityce historycznej. Oburzenie po Polskiej stronie okazało się tak wielkie iż runął wreszcie mur politycznej poprawności i zaczęło odpadać błoto zakłamania od faktycznej prawdy historycznej.  Tak oto skończyła się era tolerancji dla relatywizujących prawdę w imię podobno ,,przyjaznych”stosunków z Izraelem.  To jest pierwsze zwycięstwo w bitwie o  rzetelne ukazywanie historii i wreszcie o Prawdę bez podtekstów. Dzięki tej burzy medialnej na twitterze stał się bardzo popularny tag #GermanDeathCamps  który osiągnął wielotysięczną popularność, w szczytach nawet ponad 70 000 wpisów. To nie mogło ujść uwadze świata że ci Ludzie coś chcą tym jednak przekazać. Że coś z podawaną przez pewne kręgi polityczne wersją iż Polacy są narodem sprawców, jest bardzo nie w porządku, że jednak to nie jest prawdą. A ktoś chce na własnej wersji prawdy zbić kapitał polityczny i materialny. Bo czyż prawda którą się oblepi błotem manipulacji nie staje się narzędziem w rękach wroga? A właśnie dziś staliśmy się tego świadkiem. Dzięki manipulacjom i krętactwom proceduralnym Europoseł Ryszard Czarnecki został pozbawiony funkcji przewodniczącego Euro Parlamentu. Skoro w normalny sposób nie można było do tego doprowadzić bo prawda na to nie pozwalała, więc eurokraci wymyślili sposób aby za pomocą tricku doprowadzić do zwycięstwa swej wersji prawdy która z tą faktyczną nie ma nic wspólnego. Życie jeszcze nieraz nas takimi drwinami z Prawdy zaskoczy. Ale od czego jest internet? I setki tysięcy internautów odpornych na te oczywiste manipulacje? To oni w końcu wydają swój wyrok, co cztery lata zgodnie z grafikiem wyborczym. O czym przekonała się niegdysiejsza partia władzy nadzwyczajnej, Platforma Obywatelska. To właśnie Prawda ją władzy pozbawiła rękami suwerena przy urnach.
Czy nadal mamy się obawiać o Prawdę? Wiadomo powszechnie iż bitwa o nią nigdy się nie kończy, i zwykle to ona jako pierwsza obrywa ciosy. Ale też wiadomo że nawet po latach potrafi wypłynąć na wierzch i oddać potężnym ciosem tym którzy chcieli ją głęboko pogrzebać. Czego właśnie ostatnio jesteśmy świadkami.

0 0 vote
Article Rating
Subskrybuj komentarze!
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments