Kto nie lubi poniedziałków?

Pytanie niby retoryczne, bo większość z nas ich nie lubi. Ten dzień dla normalnych ludzi, wiąże się z powrotem do rutynowych zajęć w pracy. Kojarzy nam się ze zwiększonym wysiłkiem i nowymi wyzwaniami, które zdominują już pozostały czas, aż do następnego weekendu. Tak to widzą zwykli ludzie.  A co z tymi z górnej półki? Zwłaszcza tej biznesowo – politycznej? Część z nich ostatnio wręcz nienawidzi poniedziałków!  Zwłaszcza po porannej wizycie niespodziewanych gości. Chodzą sobie po kraju tacy ,,kolędnicy” z teczuszkami w towarzystwie smutnych panów i zamiast drobnych datków,  jak do tej pory bywało, biorą sobie takiego polityka ze sobą, na rozmowę rejestrowaną i torturują niewygodnymi pytaniami. Zaiste upadek obyczajów… A drzewiej to było tak dobrze i pięknie. Oni nie tykali naszych, a my ich nie ruszaliśmy.   Teraz nastała Kaczystowska dyktatura, zaczęło się od zawłaszczenia sądów  oraz Trybunału Konstytucyjnego. Teraz PiS idzie na całość, łapie delikwentów prowadzi śledztwa więc  jak tu nie krzyczeć o łamaniu prawa oraz dyktaturze?!!! A najgorsze jest to że nawet swoich nie oszczędza!   Jak żyć?
Dziś w poniedziałek gdy piszę ten tekst, już zatrzymano kilku takich ,,biznesmenów” którzy mieli pełnić rolę takich swoistych przetrwalników, dla przegranej opcji politycznej. Nie byłoby z tym żadnego problemu, gdyby usadawiali się wyłącznie w prywatnych spółkach. A może właśnie o to chodzi, że tam liczy się wynik finansowy a nie przynależność do partii? Że trzeba się wykazać czymś więcej niż załatwianiem posad i przekręcaniem finansów z państwowych spółek? To w tym mieli problem?! Teraz gdy rządy przejął ktoś spoza tego koła wzajemnej adoracji i postanowił przewietrzyć atmosferę, zaczęły się potężne lamenty i oskarżenia o bezprawne działania.  Tak się dzieje ponieważ do tej pory panował swoisty obyczaj przymykania oczu na zblatowanie polityków. To zapewniało przetrwanie na ,,wolnym”rynku tym co mieli plecy. Tak to się kręciło że ten co nie miał ,,pleców” wypadał z gry, lub był przejmowany i tracił firmę. Istna oligarchizacja życia gospodarczego.
I jak tu lubić poniedziałków?  Zwłaszcza gdy łotrzyki gęsiego do aresztu idą. Może to cynizm, ale czy nie uzasadniony? A czy wy też nie lubicie poniedziałków w takim wydaniu?
 
zatrzymany.jpg

0 0 vote
Article Rating
Subskrybuj komentarze!
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments